Szukaj na tym blogu

czwartek, 22 marca 2012

63. Słodkie tosty

Tosty z chleba orkiszowego z masłem orzechowym, bananem, ananasem i kokosem
serek wiejski i  resztki banana
serek naturalny z bananem i kakao, oraz z samym bananem ułożone warstwowo
koktajl (kefir, cytryna, miód, cynamon)
Cieszę się, że ktoś wymyślił ten patent z tosto-goframi  :)
Rano mój toster przeżywał jakiś kryzys i wyjątkowy spadek formy. Tosty były już zrobione, więc trzeba było sięgnąć po gofrownicę, żeby dokończyć dzieła.
Serek zainspirowany tym serkiem Kikimory.

środa, 21 marca 2012

62. Płatkowa mieszanka

Mix owsiankowy, na musie z truskawek, malin i kefiru
z płatkami kukurydzianymi i serkiem wiejskim
inka z mlekiem

wtorek, 20 marca 2012

61. Jaglanka krówkowa z "lodami" i fistaszkami

Jaglanka na budyniu krówkowym
z domowymi "niby lodami" sernikowym (białko, mielony twarożek, aromat do sernika, miód )
i fistaszkami
inka karmelowa z mlekiem

poniedziałek, 19 marca 2012

60. Czasem ciężko się zdecydować na co ma się ochotę

Owsiankowy mix na kefirze, z miodem
płatki ryżowe z truskawkami
kuskus na waniliowym mleku sojowym i śmietance z serka wiejskiego
herbata z miodem i cytryną

niedziela, 18 marca 2012

59. Na ciężki dzień. Znów trochę obiadowy akcent.

Kasza gryczana z duszonymi warzywami
polana sosem musztardowo jogurtowym z koperkiem
Niedawno wróciłam do domu. Na nogach jestem od 5. Siadłam sobie w fotelu i zasnęłam. :)
Za mną bardzo intensywny dzień. Będę jutro, bo dzisiaj już ledwo na oczy widzę.
W końcu nie będzie problemu ze zaśnięciem.
 Dobrze jest się czasem tak naprawdę porządnie zmęczyć, wręcz do granic możliwości.
 Jakże słodko się wtedy zasypia.
Jutro odrobię zaległości. A tymczasem: Dobranoc wszystkim :)

sobota, 17 marca 2012

58. Takie trochęchę śniadaniowo-obiadowe (na ciężki szkolny dzień).

Tilapia w ziołach z brukselką i brokułami
wszystko ugotowane na parze
polane sosem ziołowo-koperkowym na bazie jogurtu naturalnego


Jestem jeszcze bardziej zabiegana niż zazwyczaj. Na jutro muszę jeszcze zrobić kilka projektów i czeka mnie zaliczeniowa sesja zdjęciowa. Obiecuję, że w poniedziałek wrócę już w pełni do siebie i do Was :)
Śniadanie bardziej przypominało obiad, w związku z powyższym. Więc musicie mi wybaczyć.

Przepis na naleśniki to nic innego jak tradycyjne naleśniki z dodatkiem korzennych przypraw.
Albo tak jak w moim przypadku....

Użyłam do zrobienia akurat tych 4 naleśników, tego co było dostępne w kuchni.
Czyli:1 jajka i 1 białka(akurat miałam jedno niewykorzystane) zmiksowałam to lekko z miodem, mlekiem (trochę więcej niż 1/2szkl.z tego co pamiętam) w tym odrobina wody, dodałam cynamon, imbir, przyprawę do piernika,odrobinę gałki muszkatołowej , trochę goździków (ogólnie co tam jest akurat dostępne i się nawinie, ilość według uznania i preferencji smakowych). W ostatnim momencie zobaczyłam, że nie mam mąki... Zastąpiłam ją 1 czubatą łyżką budyniu krówkowego. Zmiksowałam wszystko i  zaczęłam smażyć.
Tak więc jak widzicie naleśniki to był jeden wielki chaos. Ale wyszły bardzo dobre jak na to wszystko :P

Ja już zmykam. Zajrzę do Was szybko, a na komentowanie przyjdzie czas niestety dopiero po dniu jutrzejszym :(
Miłej słonecznej niedzieli (którą ja niestety spędzę w czterech ścianach szkolnej pracowni), ale Wy nie krępujcie się, bawcie się dobrze  i korzystajcie ze słoneczka:P

piątek, 16 marca 2012

57. W korzennym klimacie poraz kolejny :)

Naleśniki korzenne (imbir,cynamon, przyprawa do piernika, gałka muszkatołowa, goździki)
z korzennymi pieczonymi jabłkami, suszoną śliwką i orzechami
koktajl (kefir, cytryna, cynamon)
inka korzenna z mlekiem

Archiwum bloga